Prezentacja wyników analizy dla Klienta – w krzywym zwierciadle:
jak uczynić wykres maksymalnie nieczytelnym
marzec 26, 2008 - autor: cefalisWirtualna porażka – MVNO w Polsce
luty 28, 2008 - autor: cefalisWczorajszy dziennik.pl podaje, że wg danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej 4 sieci wirtualnych operatorów komórkowych zdołały zebrać do października 2007 r. zaledwie 53 tysiące klientów. Co prawda, eksperci szacują, że liczba tych ostatnich na koniec roku była wyższa, ale z pewnością nie przekroczyła 75 tysięcy.
Czterej wiodący operatorzy sieciowi w Polsce – Plusa, Era, Orange i Play – mają w sumie ponad 40 mln abonentów. Przy penetracji rynku przekraczającej 100% szanse na zaistnienie na rynku małych operatorów już na starcie były niezbyt mocne.
Wg eksperta, Jacka Gawineckiego, “Polacy są tradycjonalistami i nie są skłonni często zmieniać firmę telekomunikacyjną” – ocenia Gawinecki. W Wielkiej Brytanii święcący największe w Europie sukcesy wirtualny Virgin wchodził do gry, kiedy rynek komórkowy był jeszcze młody.
Czy operatorzy wirtualni mogą wrócić do gry? “Aby się ratować mogą albo radykalnie zbić cenę, albo pozyskać bardzo niszowe grupy odbiorców” – ocenia jeden z ekspertów. Jego zdaniem największe szanse na wzmocnienie swoje pozycji mają operatorzy, którzy posiadają bogatych udziałowców. Analitycy są zdania, że w tym roku dalej o klientów walczyć będą myAvon (należący do Avon Comsetics), mBank (właściciel Grupa BRE Banku) i WPmobi (Wirtualna Polska).
Wejście MVNO do Polski miało – i pewnie dalej ma – szanse powodzenia. Szereg błędów, które popełniono przy ich launchu – z najoczywistszych: spóźnione wejście na rynek, niewłaściwe kanały komunikacyjne, zawyżony pricing, brak reklamy wizerunkowej – zemściło się w bardzo krótkim czasie. Teraz będzie trudno wejść drugi raz do tej samej rzeki.
w co inwestować w czasie dekoniunktury
luty 25, 2008 - autor: cefalis
Ten obrazek trafił do mnie w mailu od mojego przyjaciela – niestety nie znam autora, a szkoda. Podziwiam jego wkład pracy i znajomość tematu.
szkiełko i oko, czyli jak zmierzyć niemierzalne – cz.2
luty 15, 2008 - autor: cefalisOdnosząc sie po kolei do poszczególnych poziomów oceny, które wymieniliśmy w poprzednim poście:
- i 2., czyli satysfakcja i uczenie się, są oparte wyłącznie na samoopisie i odnoszą się do rzeczy subiektywnych i niematerialnych. W przeciwieństwie do nich, poziomy 3., 4., i 5. odnoszą sie do materialnych rzeczy, czyli obserwowalnych zachowań i danych ilościowych.
Jak łatwo zauważyć, większość szkoleń, sesji coachingowych itd. jest ocenianych z poziomu 1. i 2. Tymczasem to poziom 4. jest tym, który najbardziej interesuje klientów – obecnych i przyszłych. Coaching, którego rezultatem jest większa zyskowność lub udział w rynku, niższe koszty operacyjne lub wyższa satysfakcja klienta ma większą wartość – postrzeganą i rzeczywistą.
Problemem – i jednocześnie okazją – jest to, iż wskaźnik ROI jest rzadko stosowany jako miara sukcesu!
Jak go zastosować? Służy do tego krótka i skuteczna procedura:
- Zdefiniuj cele.
- Oceń – zbierz odpowiednie dane, określające “punkt zero”.
- Zaplanuj działania, pozwalające osiągnąć te cele. Zawrzyj w nich ilościowe miary sukcesu.
- Wykonaj plan.
- Oceń rezultaty. Czy udało się osiągnąć to, co zakładaliśmy?
Ilościowa miara sukcesu to coś, co da się zmierzyć i ująć liczbami. Załóżmy, że przedstawiciel handlowy zbiera tygodniowo zamówień na 1 000 zł. Jeśli zwiększy wartość do 1 300 – znaczy poprawił swoją efektywność o 30%. Co więcej, ten postęp da się “upieniężyć”, czyli przeliczyć na konkretne pieniądze. Jeśli koszt szkolenia tego sprzedawcy wyniósł 500 zł – ROI wyniósłby 240%.
Powered by ScribeFire.
szkiełko i oko, czyli jak zmierzyć niemierzalne
luty 8, 2008 - autor: cefalis“Dobrze, to wszystko ładnie wygląda, ale jakie będziemy mieli z tego konkretne korzyści?” Konkretne, to znaczy przynoszące mierzalny dochód. Wśród naszych klientów – i generalnie klientów usług niematerialnych – często pokutuje przekonanie, że nie można zmierzyć i zważyć korzyści jakie przynoszą szkolenia, coaching czy działalność konsultantów biznesowych.
Dlatego, jak pisze Susan Battley, oszacowanie stopy zwrotu z naszej (czyli wszelkiej maści konsultantów) działalności jest podwójnie korzystne: dajemy informację, że interesuje nas korzyść klienta, a po drugie, często możemy wywołać tym efekt “wow!”, i odróżniając się od konkurencji.
Weźmy na przykład coaching. Dla wielu menedżerów jest on nowością, czymś co może i jest fajne, i modne, ale niekoniecznie poprawia wyniki. Tymczasem istnieje sporo danych nt. zwrotu inwestycji w coaching – choćby badania firm telekomunikacyjnych z listy Fortune 500 przeprowadzone przez Metrix Global, gdzie executive coaching przyniósł 529 % ROI. A więc rezultaty coachingu nie tylko są mierzalne, ale już zostały wiele razy zmierzone.
Jak możemy mierzyć coaching? Generalnie można mówić o 5 poziomach oceny rozwoju zawodowego i szkoleń:
- Satysfakcja osobista: czy klientowi się podobało?
- Uczenie się: jaką nową wiedzę zdobył nasz klient?
- Zastosowanie w pracy: jakie nowe zachowania czy umiejętności zostałyt użyte przez klienta w codziennej pracy?
- Wpływ na wyniki: jak te zachowania/umiejętności wpłynęły na kluczowe rezultaty biznesowe?
- ROI (zwrot z inwestycji): czy nasz program osiągnął sensowny wskaźnik korzyści do kosztów?
W następnym poście dokończymy ustalanie mierzalnych rezultatów na przykładzie coachingu.
Powered by ScribeFire.
Witamy!
styczeń 23, 2008 - autor: cefalisMisją naszej firmy, i w związku z tym rownież bloga, jest ROK (bo tyle zwykle
trwają nasze projekty), czyli:
- Rezultat – będziemy tu zamieszczać odpowiedzi na pytania, z jakimi stykamy się w naszej pracy. Odpowiedzi, ktore dobrze zastosowane, przekładają się na konkretne wyniki biznesowe.
- Odpowiedzialność – na tym blogu znajdziecie sprawdzone wiadomości, wiarygodne wyniki badań, inspirujące ciekawostki, związane z zarządzaniem. Ma on służyć dzieleniu się wiedzą i promowaniem najnowszych rozwiązań.
- Kompetencje – nasze posty tworzyć będą konsultanci Cefalisu: specjaliści w swoim fachu, ludzie z doświadczeniem rynkowym.
Mamy nadzieję, ze ten blog będzie źrodłem informacji i inspiracji dla jego czytelnikow.
Pozdrawiamy,
zespoł Cefalis